Motywowanie po amerykańsku

Karolina Latus , 11 Listopad 2017
Motywowanie po amerykańsku

W kraju, który doświadczył tylu ataków terrorystycznych i nadal ryzyko ich wystąpienia jest bardzo duże ludzie nie zapominają o tym, żeby być wobec siebie wsparciem. 
Na każdym kroku pomagają, rzucają swoją pracę i idą z Tobą, żeby tylko mieć pewność, że się nie zgubisz, zawsze pytają jak się masz i nie jest to pytanie bez oczekiwania na odpowiedź. 
Całe miasto jest jednym wielkim motywatorem począwszy od płyt chodnikowych i 9000 (!!!) ławek w Central Parku z cytatami, przypinek, murali, kartek pocztowych z motywacyjnymi hasłam. 

 

Momentem kulminacyjnym było dla mnie uczestniczenie w Maratonie Nowojorskim – tym razem jako kibic. Całe miasto zagrzewało do biegu 40 000 maratończyków. Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda prawdziwe kibicowanie-zapraszam za rok.
Nikt nie wytyka się palcami – czy jesteś gruby, chudy, młody, stary, koślawy, czy garbaty. Każdy ma prawo biec i nikogo z tej trasy nie zdejmują. Właściwie dopóki się turlasz - możesz się turlać do tej mety. Więc to szansa dla tych, którzy chcieliby mieć medal z maratonu, a może niekoniecznie są wytrawnymi biegaczami.
Każdy otrzymuje szacunek za wystartowanie na takim dystansie, nikt nie szydzi - za to wszyscy bardzo wspierają i na każdym metrze dodają otuchy. Widziałam, że ludzie lecą na skrzydłach dzięki kibicowaniu całego miasta. 

Nie wystartowałam w tym roku, ponieważ w Polsce nasłuchałam się, że biec powyżej 4h maraton to wstyd. The New York Times natomiast drukuje dzień po maratonie nazwiska wszystkich biegaczy, którzy ukończyli bieg poniżej 5h. 

Następnego dnia finisherzy z dumą chodzą po mieście z medalami, a mieszkańcy gratulują, zaczepiają, rozmawiają i robią sobie z nimi zdjęcia. Nikt nie pyta o czas. Bo najważniejsza jest atmosfera i sam fakt tego, że chce nam się ruszyć i coś robić. I Amerykanie to doceniają.

Jeśli mówimy, że my jako naród jesteśmy gościnni, to myślę, że mamy jeszcze sporo do nauczenia się, ale wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze. Musimy jedynie mniej podejrzliwie patrzeć na wszyskich dookoła, a świat stanie się piękniejszy.

Pozdrawiam i lecę do Polski przygotowywać #HRNADESER !!!

PS. Więcej zdjęć na Instagramie.

powrót